Portal miłośników polskich szlaków wodnych

Drogi wodne w Polsce – ogólna charakterystyka z 1935 r. wg Antoniego Heinricha

Trudno znaleźć bardziej trafną charakterystykę i jednocześnie zachętę do podróżowania polskimi drogami wodnymi. W ostatnich prawie stu latach od ukazania się dzieła Antoniego Heinricha, przesunięciu uległy granice Polski. Straciliśmy na Wschodzie kilka dróg wodnych nieskomunikowanych z głównym systemem wodnym Wisły i Odry. Uzyskaliśmy za to wspaniałe akweny żeglarskie oraz drogi wodne w północnej Polsce od Szczecina po Augustów.

Działy wodne poszczególnych dorzeczy są niskie, blisko siebie położone. Obfitość t.zw. węzłów hydrograficznych wpłynęła na budowę kanałów wiążących nasze wody wschodnie z Zachodem.

Turyście wielka spójność hydrograficzna naszych rzek pozwala łatwo przerzucać się z jednego systemu na drugi, czemu sprzyja i nizinny charakter wód, umożliwiający wycieczki nie tylko z wodą, lecz i pod prąd.

Bieg rzek uwarunkowany jest budową terenu. Budowa ziem polskich jest symetryczna według osi idącej wzdłuż równoleżnika .

Środkiem kraju, ze wschodu na zachód, biegnie szeroka pradolina - Wielka Brózda Środkowa. Symetrycznie z obu jej stron leżą pasy wyżyn. Na północy pojezierze pomorskie, mazurskie, suwalskie i wileńskie, na południu pasmo jury krakowskiej, wyżyna małopolska, lubelska, Roztocze, i wreszcie płyta podolska.

Dalej mamy znów dolinny niż nadbałtycki na północy, i odpowiadający mu podkarpacki rów tektoniczny, którym płyną Wisła, San i Dniestr. Naturalne granice na południu stanowią Karpaty, na północy Bałtyk.

Z układu dolin i wyżyn wynika, że odcinki rzek równoleżnikowe, płynąc pradolinami, mają charakter nizinny, bieg wolny, wyrównany, natomiast odcinki południkowe, przełomowe biegną w krajobrazie młodszym, odznaczają się wąską, wysoką doliną, mają bieg szybki, zawiły i są dla turysty ciekawsze i piękniejsze.
Następną cechą, narzuconą przez kierunek pradoliny jest charakterystyczna dla rzek polskich asymetrja dorzeczy. Dopływy prawe są dłuższe, niosą więcej wody, jest ich więcej.

Wpływa to na naturalny kierunek wypraw turystycznych z południo-wschodu na północny-zachód.

Choć ponad 80% powierzchni Polski leży poniżej 200m nad poziomem morza, krajobraz Polski nie jest monotonną płaszczyzną.

Przeciwnie, rzeźba terenu odznacza się dużą rozmaitością i bogactwem form. Średnia deniwelacja leży w granicach od 50-100m. Jedynie na Polesiu i w Poznańskiem mamy bardziej płaskie ukształtowanie powierzchni.

Na północy dzięki pracy lodowców mamy bogaty krajobraz pojezierny, pełen wzgórz, jezior i lasów.

Pas wielkich dolin, to kraina kontrastów kulturalnych. Od wysoko postawionego Poznańskiego, z tysiącem jezior, przez nieco jednostajne, lecz ciekawe krajoznawczo Mazowsze (Łowickie, Kurpie), do Polesia. Na jego granicy puszcze Białowieska, Zaniemeńska, Nalibocka, a na południe tysiące rzeczek wśród bagien. Stosunki kulturalne z przed paruset lat, niezwykle ciekawa fauna, niemniej interesująca roślinność. A wśród morza prymitywu, pomniki pracy kulturalnej polskiej: wspaniałe kościoły, zamki, kanały. Szlaki wodne to jedyne drogi komunikacyjne, pozwalające poznać ten pełen dziwnego smętku, kraj do głębi.

Polesie to osobliwość, jakiej równej próżno szukać w Europie.

A na południe znów wyżyny. Przemysłowe i lesiste woj. kieleckie, o wysokiej kulturze rolnej woj. lubelskie i bogaty w zabytki Wołyń. Na granicy płyty podolskiej piękne pasmo Miodoborów, a na południe jarowy Dniestr, jedna z najpiękniejszych rzek Europy, o niemniej pięknych dopływach północnych jak Strypa, Seret, rzeźbiących sobie drogę krętą wężownicą w głębokim jarze. I znów potężne zamki, wspaniałe rezydencje, kościoły, niezwykle ciekawy folklor.

Na południu rzeki Podkarpacia: Soła, Skawa, Raba, Dunajec (Pieniny!), Poprad, Wisłoka, San, Stryj, Świca,  Łomnica, Bystrzyce, Prut, Czeremosze!

Wspaniałe kotlinowe doliny, górskie przełomy. Rzeki niezmiernie piękne krajobrazowo, a dla sportowca mające specjalny urok, jako górskie nie ustępujące w niczem słynnym rzekom Austrji, czy Bawarji.

Dodajmy jeszcze skromne wybrzeże morskie i drogę do niego, szarą Wisłę, a ujrzymy w całej pełni bogactwo, jakiem obdarzyła Polskę natura.

Pod względem różnorodności pięknych szlaków wodnych przewyższamy każdy kraj w Europie. Niemcy, których o stronność w tym wypadku trudno posądzać, pisali o Brdzie, Czarnej Wodzie i Drwęcy, że są „prawdziwemi perłami”  wśród wód niemieckich.

A mamy wszak jeszcze ,,taki” Dunajec, Dniestr, Prut, Wilję, możemy się pochwalić tysiącami jezior Pomorza i Wileńszczyzny, a wreszcie taką osobliwością, jak Polesie!

Nie zazdrośćmy więc innym. Zwróćmy baczniejszą uwagę na nasze własne tereny, poznajmy je nie tylko ze słyszenia, a wówczas nauczymy się je cenić.

Antoni Heinrich, 1935 r.