Portal miłośników polskich szlaków wodnych

rzeczny blog Tomasza Majora

Uwaga

W dniach 23.06-01.07.2018 redakcja portalu relaksuje się na żuławach.
Wszystkie zamówienia dokonane w tym czasie będą realizowane po naszym powrocie.

Za utrudnienia przepraszamy !

Żuławy Wiślane lato 2011

Starzeję się. Eskapady pontonem i codzienne poszukiwanie miejsca na biwak, rozbijanie namiotu w dzień, o zmierzchu i w nocy, w deszczu i w zimnie sprawiają, że wodna wyprawa jest pierwotna. Niemniej jednak brakuje czasem, zwłaszcza po kilku dniach w deszczu, ciepłej i suchej koi. Gdy baterie w dżi-pi-esie się wyczerpią, fajnie by je było gdzieś naładować.

Prądnik – spływ kajakowy tuż pod domem

Kilka dni temu odwiedziłem kolegę w Kielcach. Zjedliśmy o świcie śniadanko, zapakowaliśmy po butelce wody i ruszyliśmy kajakiem na Nidę. Ładna, meandrująca rzeczka. Po spływie pomknąłem do Krakowa kupić sprzęt. Z okazji pięknego dnia zrobiłem sobie prezent w postaci jedynki górskiej. Wszak najlepsze i najbardziej przydatne prezenty (samochód terenowy, kajak, ponton, jacht, aparat fotograficzny, lornetkę) każdy prawdziwy facet robi sobie sam.

Kanał Oberlandzki – Perła Prus Wschodnich, 2010

Druga odsłona mojej prywatnej wojny z Zakonem miała miejsce w środku lata. Postanowiłem zdobyć Malbork wodą z drugiej strony (kilka tygodni temu tuż pod zamkiem mój ponton przeistoczył się w uboota, dźgnięty przez niemiecki drut na śluzie – zob. opowieść o Wiśle), atakując go od strony Bałtyku. Ten miałem zdobyć płynąc jachtem z … Iławy … najpiękniejszym jeziorem w Polsce … a następnie najbardziej fascynującym tajemniczym szlakiem wodnym Prus Wschodnich. Gdy odbierałem policyjny jacht w malej przystani koło Tillwalde zapowiadała się wyśmienita pogoda.

Listopadowy rejs po Bałtyku

Obiecałem w domu, że ostatniego dnia rejsu zadzwonię o poranku, gdy po kilku dniach spędzonych na morzu wrócę na Zatokę Gdańską. Gdy o poranku mój roczny syn zaczął chodzić po domu i szukając mnie mówiąc "tata pa pa" dawał do zrozumienia, że z tatą coś nie tak, w domu wybuchła prawdziwa panika. Moja kobieta zaczęła obdzwaniać wszystkie firmy, które organizują rejsy po Bałtyku. Pytała, o załogę, która popłynęła żaglówką na duński Bornholm i miała wrócić rano,a słuch po niej zaginął. Słyszała przez bite dwie godziny: "Proszę Panią, teraz nikt po Bałtyku nie żegluje".

Koczowniczy spływ Pisą z Mazur do Warszawy!

Jesienią 2009 roku wybrałem się na Mazury. Ze stodoły sąsiada wytaszczyłem mój ponton, spakowałem na niego sprzęt biwakowy, ciepłe kalesony, zimową czapkę, kuchenkę, prowiant i ruszyłem ... . Z Mamerek/Przystani na Jeziorze Przystań, przez Mamry, Kirsajty, Dargin, Kisajno, Giżycko, Niegocin, kanały łączące jeziora pólnocne z południowymi, Tałty, Mikołajki, Śniardwy, Śluzę Karwik, jezioro Roś i dalej Pisą do Narwi i do Zalewu Zegrzyńskiego.

Strony